Home

Advertisement

<< Previous Entry | Next Entry >>

AL JARREAU W WARSZAWIE

  • Oct. 29th, 2008 at 4:45 PM
Dochodzę do wniosku, że mam talent... Talent dowiadywania się o wykopanych, hen, w kosmos, koncertach moich muzycznych guru w dniu, kiedy te koncerty się odbywają. Tak w sobotę było z Alice Russell, a dzisiaj tak jest z, uuuuu, ALEM JARREAU: o 19:00 da w Kongresowej koncert, którym zainauguruje świętowanie 50-lecia Jazz Jamboree. Zajaranam jeszcze bardziej niż sobotnią Russell, bo spotkanie Jarreau na żywo i oddanie się przyjemności przemiędlenia duszy jego niezwykłą wokalistyką marzyło mi się od dawna, chociaż raczej skrycie i po cichu. A dziś nastąpi. Juhuuu!

Chcielibyście trochę jarreau'owej gimnastyki ust i języka, na jaką ja liczę dziś wieczór? Ba, której zaistnienia pewna jestem? No, to proszę - posłuchajcie tej tubki niżej i się rozpłyńcie. Co ten facet potrafi zrobić głosem... Mistrzmistrzmistrz!


AL JARREAU - Take At Five (1975)


DOPIS 30-10-08 Ach, co to był za wieczór z ciągle tak samo czarującym akrobatą wokalno-werbalnym... Czas wlazł Alowi tylko w plecy, znacznie przygarbiając sylwetkę. W spokoju zostawił aparat głosowy - jak dawniej jest giętki, absolutnie nie szwankujący, podobnie zresztą, jak przeurocza figlarność w kontakcie z publicznością. Majstersztyk i najwyższa, światowa jakość. Pokłon do ziemi.


Inauguracja Jazz Jamboree - koncert Ala Jarreau w Sali Kongresowej (Warszawa, 29-10-08) / Fot. Albert Zawada/AG / Więcej zdjęć


No. A teraz poproszę o fri tiket na jutrzejszą LIZZ WRIGHT, bo się chwilowo wyprułam z funduszu koncertowego, a usłyszeć na żywca panią Posoloną, o głosie jak... (już się kiedyś rzucałam z tym porównaniem) ...jak miętowa czekolada, baaardzo, bardzo chciałabym.

A tak już zupełnym bajdełejem, to jesienny rozkład jazdy koncertowej strasznie
jest zabójczy dla fanów nutek w kolorze asfaltu. Drenaż kieszeni bez pardonu, no bo tu by się jeszcze chciało takich DE LA SOUL usłyszeć, a i ROOTSAMI nie pogardziłoby się... Ech.





Latest Month

November 2009
S M T W T F S
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

SUCK MY MUZZIK, BABY